Mycie samochodu - jak zrobić to dobrze? cz. I

Mycie samochodu - jak zrobić to dobrze? cz. I

Myjnie samochodowe obiecują wiele, jednak efekty ich pracy często dalekie są od doskonałości. Ich efektywność zależy od dokładności pracowników, jakości stosowanych produktów oraz wykorzystywanych narzędzi. Niejednokrotnie wszystkie te czynniki mogą okazać się niezwykle wydajne, innym z kolei razem zupełnie do niczego. Prawda bywa i taka, że nikt nie przyłoży się do wypucowania naszego auta lepiej niż my sami.

Niezbędne środki i sprzęt

Niezależnie od tego, co mówią domorośli eksperci w dziedzinie mycia samochodów, czynności tej nie wykonamy dobrze bez użycia kilku przedmiotów i produktów o przeznaczeniu motoryzacyjnym. Jeśli mamy choć trochę litości zarówno dla lakieru, jak i plastikowych oraz gumowych części karoserii, pozostawmy w spokoju płyny do mycia naczyń, podłóg czy innych domowych powierzchni płaskich. Produkty te, choć użyte w dobrej wierze, mogą wyrządzić więcej złego, niż dobrego. Przed rozpoczęciem całej procedury, konieczne jest zatem zaopatrzenie się w sklepie z akcesoriami motoryzacyjnymi. W zależności od efektu, jaki chcemy uzyskać, możemy wybrać szampony z woskiem, osuszaczem, nabłyszczaczem, pianki, pasty, płyny odtłuszczające, dressingi, preparaty konserwujące lakier i usuwające rdzę. Lista produktów jest długa. Te sprawdzone i dobrej jakości znajdą Państwo w sklepie internetowym dwr.com.pl.

 

Z pewnością jednak przydadzą się dwa wiadra z wodą. Do jednego dodajemy odpowiednią ilość wybranego szamponu o neutralnym pH. Doradzamy, by proporcje wody i preparatu wymierzać dokładnie według dostępnej na opakowaniu instrukcji. Niekorzystna może być zarówno zbyt mała, jak i zbyt duża ilość środka myjącego. W drugim wiadrze woda musi pozostać czysta. Chodzi o to, by mieć w czym wypłukać zabrudzoną gąbkę lub szmatkę czy też rękawicę z mikrofibry. Wybór myjki zależy od indywidualnych upodobań. Pamiętajmy jednak, by były to produkty przeznaczone do pielęgnacji samochodów, a nie odpady tekstylne. Do wycierania na sucho przyda się też chłonny ręcznik. Od nas zależy, na jakim etapie zakończymy proces mycia pojazdu i jak dokładnie to zrobimy. Jeśli chcemy po umyciu nanieść na auto ochronną woskową powłokę, przydadzą się odpowiedni preparat i szmatka do polerowania. Jeśli zależy nam na czystych i dobrze wyglądających felgach, musimy zaopatrzyć się specjalny, przeznaczony do ich mycia środek. Na plastiki zewnętrzne i opony możemy zastosować tzw. dressing zabezpieczający i przywracający pierwotne kolory wypłowiałym elementom.

 

Najlepszy efekt estetyczny naszych starań osiągniemy unikając mycia samochodu w pełnym słońcu. Wybierajmy zacienione miejsca. Ze względu na dość dużą ilość spływającej wody, niekoniecznie garaż. Otwarta przestrzeń to więcej miejsca i większe możliwości przemieszczania się w różnych kierunkach.

Na początek spłukiwanie

Nikt rozsądny nie nakłada szamponu na suche i zakurzone auto. Przygotowując karoserię do umycia, należy dokładnie spłukać ją dość silnym strumieniem czystej wody. Jeśli nie posiadamy myjki ciśnieniowej, możemy użyć węża ogrodowego ze specjalną końcówką. Płukanie zaczynamy od góry samochodu i stopniowo schodzimy w dół. Nie zapominamy o felgach i oponach. Kiedy ten etap pracy mamy już za sobą, możemy przejść do kolejnych czynności.

Następny krok – koła

Mimo, iż wydaje się to dość kontrowersyjne, mycie zasadnicze rozpoczynamy od wyczyszczenia kół pojazdu. Felgi, kołpaki i opony to najbardziej zabrudzone elementy, z których trudne do usunięcia zanieczyszczenia bardzo łatwo mogłyby przenieść się na części karoserii. Ważne więc, by usunąć je wcześniej. Felgi i kołpaki myjemy przeznaczonym do tego płynem. Opony możemy potraktować środkiem do oczyszczania i odtłuszczania gumy. Tego typu preparaty są bardzo aktywne i głęboko wnikają w powierzchnie. Doradzamy jednak, by przed ich użyciem zapoznać się z treścią instrukcji bądź opisem ich działania. Najczęściej po dokładnym rozprowadzeniu na powierzchni docelowej pozostawiamy na chwilę preparat, w celu uzyskania odpowiedniej reakcji, a następnie spłukujemy.

 

Gąbki lub szczotki, których użyjemy do powyższych czynności, przed kolejnym etapem prac należy dokładnie opłukać. Pomoże to uniknąć ewentualnych zarysowań lakieru drobinkami brudu. Jeśli istnieje taka możliwość, sprzęty te możemy także wymienić na nowe. Gdy do mycia kół użyliśmy wody z szamponem, przed dalszym etapem prac należy wymienić roztwór.

Czas na karoserię

Po rozcieńczeniu odpowiedniej ilości szamponu w ciepłej wodzie, możemy zabrać się do pracy przy karoserii. Dobry produkt wytworzy aktywną pianę, którą nakładamy prostymi ruchami na kolejne elementy nadwozia, najlepiej gąbką lub rękawicą z mikrofibry. Zaczynamy od części poziomych, takich jak dach, maska czy klapa bagażnika. Następnie stopniowo przechodzimy do płaszczyzn poziomych. Najniżej położone partie pojazdu są z reguły najbardziej zabrudzone. Radzimy więc, zwrócić na nie szczególną uwagę. Częste płukanie myjek w wiaderku z czystą wodą zapobiegnie przenoszeniu brudu. Dobrze w takich przypadkach zaopatrzyć się w separator zanieczyszczeń, montowany przy dnie zbiornika. Dzięki niemu będzie ona dłużej zdatna do wykorzystania.

 

Po dokładnym umyciu wszystkich, nawet najbardziej zabrudzonych i problematycznych miejsc, dokładnie spłukujemy samochód. Znowu przyda się silny strumień. Jeśli akurat świeci słońce lub jest ciepło, spłukiwanie powinno odbywać się zdecydowanie częściej, po umyciu każdego kolejnego elementu. Unikniemy wtedy nieprzyjemnych zacieków, powstających w wyniku zasychania piany na powierzchni lakieru.

Etap suchego ręcznika, czyli czas na wycieranie

Wycieranie samochodu do sucha to zabieg, który nie wszyscy jeszcze stosują. Idealnym do tego typu prac jest ręcznik z mikrofibry, dobrze absorbujący wodę. Niektóre z nich są tak grube i chłonne, że wystarczy jeden, by osuszyć cały pojazd. Na tym etapie jesteśmy w stanie najlepiej zweryfikować ewentualne niedociągnięcia. Dokładnie wytarty samochód jest też lepiej przygotowany do dalszych zabiegów, takich jak mycie szyb, nakładanie wosków czy dressingów.

Ostatni szlif

Nakładanie wosków i dressingów nie należy do najprzyjemniejszych prac, ale efekt często wynagradza starania. Czynności te wymagają przede wszystkim dokładności i cierpliwości. Na zarysowane lub nieco podniszczone felgi możemy zastosować pastę polerską. Ta idealnie sprawdzi się również na chromowanych, aluminiowych lub pozłacanych powierzchniach. Dressingi nakładamy na opony oraz gumowe i plastikowe części nadwozia. Najlepiej wcześniej dokładnie wyczyszczone. Dressing w sprayu przywraca wypłowiałym elementom naturalny kolor i konserwuje. Ważne, by podczas nakładania środka, stosować się do zaleceń producenta. Jeśli jest to produkt natłuszczający, nakładamy go jedynie na boki opony, by uniknąć niebezpiecznych sytuacji drogowych. Dokładnie oznaczona jest również odległość z jakiej powinniśmy aplikować spray. Zapewnia ona optymalny efekt jego działania.

 

Woskowanie samochodu to nieco więcej zachodu. Zaczynamy od nałożenia cienkiej warstwy wosku. Możemy użyć produktu w sprayu lub w formie pasty, którą aplikujemy dołączoną do zestawu gąbeczką. Pozostawiona na kilka do kilkunastu minut warstwa wniknie i zabezpieczy lakier. Po tym czasie dokładnie ścieramy i polerujemy karoserię ściereczką mikrofibry, aż do uzyskania idealnie błyszczącej powierzchni. Zalecamy precyzję i wytrwałość.

 

Dokładne umycie samochodu zajmuje trochę czasu. Chcąc zabezpieczyć kolejne powierzchnie woskami, czy nawet wypolerować je pastami, podejmujemy się zadania na kilka ładnych godzin. Większość z nas zleca tę pracę profesjonalnym myjniom. Często ze względu na brak odpowiedniego miejsca. Wszystkim, którzy zdecydują się na samodzielne działania polecamy kosmetyki i sprzęt dostępne na stronie naszego sklepu.

 

Już wkrótce o tym, jak dobrze wysprzątać i wypielęgnować wnętrze samochodu.